Prozy rozproszone

Książka

Prozy rozproszone

  • Wydawnictwo: INSTYTUT MIKOŁOWSKI
  • Rok wydania: 2026
  • ISBN: 978-83-977455-6-8
  • Ilość stron: 258
  • Format: 145 x 205 x 18 mm
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wysyłka:
2 - 3 dni robocze + czas dostawy*Przy zamówieniu większej ilości egzemplarzy czas realizacji zamówienia może ulec wydłużeniu
Cena katalogowa 42,00 PLN brutto
Cena dostępna po zalogowaniu
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Cena 42,00 PLN
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Opis: Prozy rozproszone - Marek Hłasko

Zbiór zawiera utwory napisane w latach 1952-1956, a więc są to i juwenilia i teksty rozproszone pochodzące z okresu, w którym pisarz ciężko pracując nad swoimi tekstami dopiero szlifował charakterystyczny dla niego idiom pisarski, tak charakterystyczny dla wydanego w roku 1956 "Pierwszego kroku w chmurach". To proza nieco jeszcze odległa od późniejszych dzieł Hłaski wyrastających z brutalnego realizmu i egzystencjalnego niepokoju, prozatorsko oszczędnych, opartych na dialogu i potocznej frazie, która brzmi jak mowa ulicy, barów i dworców. Hłasko celowo odrzucał psychologiczną głębię na rzecz gestu, sytuacji i napięcia między bohaterami; czystych emocji, gwałtownych, często wyrażanych  półsłówkami. Świat przedstawiony przez dojrzałego pisarsko pisarza to przestrzeń moralnego absolutu: dobro i zło nie podlegają negocjacji, a kompromis oznacza klęskę. Bohater Hłaski — młody, zbuntowany, samotny — jest figurą outsidera, który przegrywa, ale nie kapituluje wewnętrznie.
   Najpełniej ten idiom wybrzmiewa w opowiadaniach "Pierwszy krok w chmurach" i "Cmentarze", gdzie codzienność PRL-u zostaje odarta z ideologii i pokazana jako przestrzeń upokorzenia i niespełnienia. W Ósmym dniu tygodnia Hłasko tworzy przejmujący portret miłości skazanej na porażkę przez społeczną i egzystencjalną ciasnotę, a w autobiograficznych Pięknych dwudziestoletnich mitologizuje własną legendę pisarza przeklętego. Późniejsze utwory emigracyjne, jak Sowa, córka piekarza, zachowują ten sam ton rozczarowania i gniewu, potwierdzając, że idiom Hłaski to nie tyle styl epoki, ile konsekwentna postawa wobec świata.
   Marek Hłasko, niezapomniany pisarz mojej młodości, absolutny top prozatorski, którego w latach siermiężnego PRL-u byłem zdeklarowanym czytelnikiem. To były czasy, w których to, co nie udało się o kilka dekad wcześniej socrealizmowi, zakończyło się powodzeniem w przypadku mojego pokolenia — roczników sześćdziesiątych XX wieku: ukształtowaniem późniejszych postaw życiowych, w tym wyznawanych wartości ideowych i estetycznych. Marek Hłasko, Ireneusz Iredyński, Andrzej Brycht, Edward Stachura (prozaik) — to była literacka szarża przez przełęcz Somosierry. Oddałbym wiele, by i dziś poczuć takiego „kopa” jak wówczas przy lekturze "Opowiadań", "Palcie ryż każdego dnia" Hłaski, "Dancingu w kwaterze Hitlera", "Wycieczki do Auschwitz-Birkenau", "Zmiennej ogniskowej", "Hubrisa" Brychta, "Manipulacji", "Dnia oszusta" Iredyńskiego czy "Całej jaskrawości", "Siekierezady" Stachury.
Piotr Gajda


Szczegóły: Prozy rozproszone - Marek Hłasko

Tytuł: Prozy rozproszone
Autor: Marek Hłasko
Wydawnictwo: INSTYTUT MIKOŁOWSKI
Kod paskowy: 9788397745568
ISBN: 978-83-977455-6-8
Rok wydania: 2026
Ilość stron: 258
Format: 145 x 205 x 18 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami


Recenzje: Prozy rozproszone - Marek Hłasko

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×