A ja żem jej powiedziała...

Książka

A ja żem jej powiedziała...

  • Wydawnictwo: Wielka Litera
  • Rok wydania: 2018
  • ISBN: 9788380322592
  • Ilość stron: 208
  • Format: 22.0x14.5cm
  • Oprawa: miękka
Wysyłka:
Niedostępna
Cena katalogowa 39,90 PLN brutto
Cena dostępna po zalogowaniu
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Cena 39,90 PLN
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Opis: A ja żem jej powiedziała... - Katarzyna Nosowska

A ja żem jej powiedziała... ta książka to petarda!



Wydawało się, że nic już nas nie zaskoczy w internecie. I wtedy pojawiła się ona. Śmieszna gęba, która mówi mądrze o życiu. Prosto, zwięźle, szczerze i bez owijania w bawełnę. Ze zrozumieniem, bez pouczania. Mówi o show-biznesie, celebrytach, współczesnych snobizmach, fobiach i modach. Tylko kilka zdań, a jest w tym ciepło, doświadczenie i życiowa mądrość.



"A ja żem jej powiedziała, Kaśka, szczęścia nie poudajesz" mówi Nosowska.



Nagle cała Polska zaczyna czekać na kolejny odcinek.



"Zadałam sobie pytanie, co w tym zajęciu sprawia mi autentyczną przyjemność, na którym etapie działalności jestem najbardziej sobą, w sobie, czuję się bezpiecznie, a w okolicy serca wzrasta temperatura. Najszczersza z najszczerszych odpowiedzi brzmi - pisanie. Ten samotny moment, kiedy z chmary słów wyłapuję te, które najlepiej opowiedzą emocje. Jest to proces żmudny, momentami skrajnie wyczerpujący. Nie mam łatwości, którą legitymują się prawdziwi mistrzowie żonglerki słowem. Ja wysiaduję. Do odleżyn."



I zaczęła pisać.



O druzgocącym wpływie portali społecznościowych na nasze życie, o dylematach partnerstwa, problemach w okiełznaniu nastolatków, o miłości do jedzenia i terrorze rynku reklamowego. O tym jak kochać i nie kochać. O tym, że czarny nie wyszczupla, a seks tantryczny nie polega tylko na faszerowaniu, faszerowaniu, faszerowaniu.



Nosowska jest szczerą, dojrzałą i oryginalną obserwatorką rzeczywistości. Mimo sławy i spektakularnej kariery pozostała skromna. I ma to, czego brakuje teraz wszystkim dystans do samej siebie. Ani przez chwilę nikogo nie udaje. Z perspektywy dojrzałej kobiety mówi o konsekwencjach tłumienia swojego głosu wewnętrznego, konieczności polerowania intuicji złotą łyżeczką i potyczkach z wewnętrznym krytykiem, zwanym przez nią "puczystą".



„Od jakiegoś czasu nie wstydzę się tego kim jestem. Znam swoje możliwości. Są zbyt ograniczone by zawojować świat, ale wystarczające, by być wdzięczną, lubić życie i oddychać swobodnie.”

Nieoczywiste, głębokie, błyskotliwe, świetnie napisane i bawiące do łez. Ta książka zabije cię miłością.



Szczegóły: A ja żem jej powiedziała... - Katarzyna Nosowska

Tytuł: A ja żem jej powiedziała...
Autor: Katarzyna Nosowska
Wydawnictwo: Wielka Litera
ISBN: 9788380322592
Tytuł tomu: A ja żem jej powiedziała...
Języki: polski
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 208
Format: 22.0x14.5cm
Oprawa: miękka
Waga: 0.37 kg


Recenzje: A ja żem jej powiedziała... - Katarzyna Nosowska

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Świetna książka na ciepłe letnie popołudnie! Napisana lekko, ze świeżym i współczesnym spojrzeniem na dzisiejszy świat! Z pewnością skłoni do refleksji nad swoim życiem! Polecam! 2018-07-03 09:05:36

Katarzyna Nosowska to polska piosenkarka, autorka tekstów, wokalistka zespołu Hey. Jest to również kobieta charyzmatyczna, z poczuciem humoru oraz przede wszystkim realnie patrząca na otaczający nas świat. Dlatego też, chciałam poznać jej punkt widzenia na wszelkie sprawy dotyczące każdego z nas. Tylko czy spotkanie z jej książką było udane? A ja żem powiem tak…


Już ze wstępu wynika, o czym opowiada „A ja żem jej powiedziała” Katarzyny Nosowskiej. Jest to książka, w której autorka dzieli się z czytelnikiem swoimi przemyśleniami, spojrzeniem na otaczający nas świat oraz ukazuje w zabawny, lekki i przyjemny sposób momenty ze swojej przeszłości. „Dwukrotnie zakupiłam karnet na siłownię. Raz roczny w ramach motywacji. Pary wystarczyło mi na trzy miesiące, aż przyszedł ten jeden poranek, kiedy mały wewnętrzny podpierdalacz wysyczał mi w głowie: „Zimno jest, dokąd będziesz lazła w tę słotę i smog:. No to nie poszłam.” Wiele rzeczy, które porusza w swojej książce Katarzyna Nosowska, dotyczy zwykłej szarej rzeczywistości, lecz napisane jest całkiem humorystycznie, przez co całość czyta się szybko. Bardzo szybko. Jest to właściwie czytadło na jeden wieczór, tak by się odstresować oraz zrelaksować. Sięgając po „A ja żem jej powiedziała” nie wiedziałam czego się spodziewać. Z jednej strony miałam w głowie ogólny zarys tego, z czym się mogę spotkać, wiedziałam, że całość będzie jak najbardziej przyjemna w odbiorze, ale i tego, iż jest sporo rzeczy poruszonych tutaj, z którymi ja sama się utożsamiam. Nie sądziłam jednak, iż na tak wiele tematów, mamy te same poglądy. Być może dlatego też, książkę czytało mi się łatwiej. „Żyłam dość długo w przekonaniu, że nadmiary nikną w zestawieniu z czarnym. Instynktownie wyłapuję czarne egzemplarze ze sklepowych wieszaków. Moja szafa wygląda jak wypożyczalnia strojów dla żałobników.” Oczywiście muszę się również odnieść do całej oprawy graficznej, która jest cudna. Z jednej strony książka wewnątrz przypomina mi kolorowy poradnik, choć nim stanowczo nie jest. Praktycznie każda strona opatrzona jest jakąś grafiką odnoszącą się do danego wątku poruszanego w każdym rozdziale. Całość ma nieco ponad 200 stron, więc nie jest zbyt ciężkim tomiszczem i z pewnością zmieści się do torby czy plecaka, nie powodując przy tym bólu kręgosłupa. Innymi słowy, jest to książka, którą możesz zabrać wszędzie i nie będzie Ci ona przeszkadzać. „Nie umiesz kochać, bo nie umie kochać ten, kto tak bardzo nie lubi siebie. Jesteś nienasyconą kolekcjonerką spojrzeń, lajków, podbojów, ale nie istnieje ich wystarczająco dużo, by wypełnić ten ciemny, zimny loch, który w sobie masz.Prawdziwa ty mieszka w nim na dnie.” Podsumowując, piosenkarka odsłania przed czytelnikami siebie. Mówi o rzeczach lekkich, lecz porusza też tematy trudne. Opowiada o swoich przeżyciach, pokazuje swój sposób bycia i silną osobowość. Całą moją recenzję zakończę cytatem Pani Kasi: „Nie zdziadzieję. Nie pozwolę młodym wypchnąć się na margines życia, moje spojrzenie nie zmatowieje, nie przestanę marzyć. Elo! Elo, wasza mać!”
2018-08-08 23:50:59

Świetna książka! Błyskotliwa Kaśka w pełnej krasie, mądre przemyślenia i trafne analizy otaczającej rzeczywistości :) Polecam serdecznie! :) 2018-09-01 13:01:36

Od lat jestem ogromną fanką Katarzyny Nosowskiej i zespołu Hey, ich teksty i aranżacje wzbudzały i nadal wzbudzają we mnie ocean emocji, a koncerty były wielkim przeżyciem. Ucieszyłam się bardzo widząc, że Pani Katarzyna wydała książkę, zwłaszcza, że zespół Hey zakończył działalność. Przez pryzmat dotychczasowych dokonań Pani Katarzyny moje oczekiwania wobec książki były bardzo wysokie. Czy udało się je spełnić? Niestety niekoniecznie. Ale od początku. "A ja żem jej powiedziała..." to zbiór krótkich felietonów w których autorka opisuje własne spostrzeżenia dotyczące otaczającego ją świata. Pisze o show biznesie i rządzących nim prawach, modzie, dietach, związkach, macierzyństwie, własnych doświadczeniach z przeszłości mających wpływ na jej życie, a wszystko to z domieszką ironii i sarkazmu. Nie powiem, żeby show biznes był dla mnie szczególnie interesujący, nie bez powodu omijam szerokim łukiem wszelkie gazety typu "Gala" czy "Świat seriali". Przeczytałam, pewnie za chwilę zapomnę. W kilku miejscach zgadzam się w Panią Katarzyną w pełni, jak np w kwestii odejścia jak najszybciej się da od partnera nadużywającego alkoholu, jej niechęci do wszelkich diet i sportu, olewania trendów modowych czy miłości do papierosów. Książka jednak zszokowała mnie bardzo, negatywnie oczywiście, czymś innym. Pani Katarzyna dużo pisze o kobietach, życiu seksualnym, jednak jej słowa są przerażająco oceniające i wartościujące ludzi na lepszych i gorszych. Lepszych, jeśli żyją w zgodzie z jej własnymi zasadami, i gorszych, jeśli kierują się zupełnie odmiennymi. Nie spodziewałam się, że osoba pisząca tak piękne piosenki, może być tak niezdrowo krytyczna wobec innych. Zaprezentuję Wam kilka cytatów:

"Uważaj, żebyś nie była jak ta twoja koleżanka, co tak się ucieszyła, że schudła z Ewą Chodakowską, że postanowiła zebrać jak najwięcej lajków... do koszyka swojej waginy."

"Manifestacje? Pikiety? Jeśli naprawianie burdelu na świecie wydaje ci się prostsze, niż zaprowadzenie porządku w głowie i zagrodzie, to współczuję."

"Zawsze możesz tłuszcz z drugiej brody pchnąć operacyjnie niżej, do zadka, kupić białe kanapy, kazać ojcu zmienić płeć i żyć jak Kardashianki."

"Jeśli dajesz się poderwać w klubie, po browarze, to nie zakładaj, że chłopak ma za paskiem u spodni gałęzie do wicia z tobą gniazda rodzinnego."

"...jak suka nie da, to pies nie weźmie."

Więcej takich kwiatków, w dłuższej formie znajdziecie na kartach tej książki.

Ostatnim plusem jaki dostrzegłam jest szata graficzna książki, w dużej mierze zahaczająca o pop art, nie tyle uprzyjemniająca, co przyspieszająca czytanie.



Moim zdaniem "A ja żem jej powiedziała..." jest mocno przeciętnym czytałem, niestety. Dla kogo nie jest? Dla osób wyczulonych na seksizm, ocenianie, i brak kobiecej solidarności. Dla kogo jest? Dla osób lubiących media, show biznes, codzienne przemyślenia. No i oczywiście dla fanów i fanek Nosowskiej, choćby po to, by poznać bliżej swoją idolkę. Czy wyjdzie Wam to na zdrowie? Tego zagwarantować nie mogę.
2019-02-24 20:53:59


Podobne do: A ja żem jej powiedziała... - Katarzyna Nosowska



Klienci, którzy kupili oglądany produkt kupili także: